Zaprogramował grę stopami. Razem z przyjacielem liczą na wsparcie internautów.

Zaprogramował grę stopami. Razem z przyjacielem liczą na wsparcie internautów.

Opublikowany

Maksymilian Strzelecki urodził się bez rąk. Jego największym marzeniem było tworzenie gier komputerowych. Postanowił je zrealizować rozpoczynając współpracę ze studiem „One More Level”. Swoją najnowszą grę „Warlocks”, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem podczas targów Digital Dragons 2014 zaprogramował stopami. O pomoc w realizacji swojego marzenia poprosił internautów.

Swoją przygodę z programowaniem rozpoczął już w gimnazjum, gdzie poznał Duszana Damiana Chacieja – swojego najlepszego przyjaciela, obecnie odpowiedzialnego za design „Warlocks”. Ich wspólna pasja do tworzenia gier komputerowych zaowocowała powstaniem takich tytułów jak „Rune Masters” oraz „Glorious”, które zostały bardzo ciepło przyjęte przez społeczność graczy w Polsce i na całym świecie.

Ich najnowszy projekt „Warlocks” zadebiutował we wczesnej wersji na tegorocznej edycji targów branży gier komputerowych Digital Dragons 2014. Gracze i producenci byli zachwyceni. W najbliższym czasie gra zostanie zaprezentowana na krajowej konferencji Wytwarzania Gier Komputerowych 2014, która odbędzie się w Gdańsku.

Aby projekt Maksa i Duszana mógł dalej się rozwijać, potrzebuje wsparcia finansowego. Chłopcy postawili na finansowanie społecznościowe. Zbiórkę rozpoczęli na polskim portalu crowdfundingowym – Wspieram.to, gdzie zbierają 13.000 złotych na dalszy rozwój. Jeśli uda im się zrealizować swoje marzenie w Polsce, planują podbój Stanów Zjednoczonych.

W zamian za wsparcie można otrzymać wcześniejszy dostęp do gry, gadżety, płyty z muzyką oraz możliwość zaprojektowania z twórcami elementów, które znajdą się w finalnej wersji produktu.

Więcej o projekcie można przeczytać na stronie www.wspieram.to/Warlocks

Kopiuj tekst

Udostępnij

Reprezentował Polskę na całym świecie. Brak pieniędzy nie pozwala mu się dalej rozwijać. Wsparcia szuka w finansowaniu społecznościowym

Rafał Minkiewicz jest studentem jednej z najlepszych szkół tańca na świecie. Na swoim koncie ma wiele osiągnieć krajowych jak i międzynarodowych. Jest również instruktorem tańca uwielbianym przez swoich uczniów. W spełnieniu marzeń przeszkadza mu jednak bieda. Najbliżsi przyjaciele i uczniowie namówili go do skorzystania z finansowania społecznościowego. W ciągu trzech dni zebrał prawie 10.000 złotych.